7 komentarzy - kolejny rozdział.
Fakt, iż nie znałem tego numeru jeszcze bardziej mnie zachęcał do odrzucenia połączenia. Nigdy nie odbieram od nieznajomych, więc tym razem nie zrobię wyjątku.
Nacisnąłem czerwoną słuchawkę, po czym rzuciłem telefon gdzieś w głąb kołdry i wróciłem do laptopa.
Przeglądałem przez chwile różne strony, po czym postanowiłem się wykąpać, zimna kąpiel mi nie zaszkodzi.
Z szafy wyciągnąłem białą bluzę i szare poprzecierane rurki i udałem się do łazienki.
Woda była tak ciepła, że nie miałem najmniejszej ochoty wychodzić, no ale przecież kiedyś trzeba.
Niechętnie wyszedłem z wanny i ubrałem się w przyszykowane rzeczy.
Nie miałem planów na wieczór, tym bardziej, iż jutro szkoła. Nie zadowalało mnie to, ani trochę.
Wziąłem ze sobą komputer i zszedłem na dół, do salonu. Włączyłem telewizor, lecz nie oglądałem, tak po prostu do towarzystwa mi tam gadał, jednak nie trwało długo, jak zasnąłem.
*Kilka dni później.*
Był mroźny sobotni poranek. Nie miałem ochoty wychodzić na dwór, nigdy nie lubiłem zimy, i to się raczej nie zmieni.
Zrobiłem sobie ciepłe kakao i usiadłem do laptopa. Miałem szczęście, gdyż nikogo nie było w domu, w sumie to i dobrze, nie przepadam, jak w domu jest hałas i cały czas ktoś się przy mnie kręci.
Wszedłem na epulsa, jak co dzień. Miałem kilka wiadomości, parę zaproszeń do klubów i tego typu sprawy, nic szczególnego.
Zrobiłem sobie ciepłe kakao i usiadłem do laptopa. Miałem szczęście, gdyż nikogo nie było w domu, w sumie to i dobrze, nie przepadam, jak w domu jest hałas i cały czas ktoś się przy mnie kręci.
Wszedłem na epulsa, jak co dzień. Miałem kilka wiadomości, parę zaproszeń do klubów i tego typu sprawy, nic szczególnego.
Tego dnia poznałem pewną dziewczynę. Nie wiem, dlaczego tak bardzo przykuła moją uwagę, lecz było w niej coś,
co chciałem poznać. Poza tym, miała prześliczne zielone oczy.
Postanowiłem, iż do niej napisze. Miałem świadomość tego, że może mnie
całkowicie olać i nie odpisać, jednak przez neta jestem bardziej
odważny, niż w rzeczywistości.
Pisaliśmy tak dłuższy czas, aż dzień dobiegł końca i musieliśmy się
pożegnać. Miałem cichą nadzieje, że może jeszcze kiedyś będziemy pisać.
Wydawała się tajemnicza, i zamknięta w sobie. Czasami czułem, że
potrafię zrozumieć takich ludzi, i po prostu im pomóc, może dlatego
poszedłem na psychologię.
*Kolejny dzień.*
Zaczął się jak każdy inny. Wstałem po 13, niechętnie wypełzałem spod kołdry i ruszyłem w stronę łazienki, gdzie wziąłem szybki prysznic, przebrałem się w wczorajsze ubrania i umyłem zęby, po czym wróciłem do pokoju. Laptop był przysypany stertą książek i zeszytów. Nie zważając na wszystko, wyciągnąłem go i włączyłem.
W czasie, gdy mój kochany system windows się uruchamiał, ja zdążyłem zrobić sobie kanapkę i wypić butelkę zimnej coli, takie tam moje śniadanie.
Usiadłem na łóżku, opierając się plecami o ścianę i położyłem na kolanach komputer, podłączyłem słuchawki do wieży tym samym puszczając "Beautiful Remains - Black veil brides". Oddałem się w ramiona głośnych brzmień.
Ogarnąłem epcia i udało mi się trafić na dziewczynę, którą poznałem poprzedniego dnia.
Miała na imię Natalia, świetnie mi się z nią pisało i przy okazji szybko leciał czas.
Pomyślałem, że warto poznać ją bliżej. Jeszcze ze mną pisała, także co mi szkodziło.
Co do swoich podejrzeń. Była zamknięta w sobie, ale nie dawała po sobie tego poznać, jak większość nastolatków w takim stanie. Wiedziałem, że wszystkiego mi nie powie, przecież byłem obcą osobą, lecz wymieniliśmy się informacjami o sobie..
Zaczął się jak każdy inny. Wstałem po 13, niechętnie wypełzałem spod kołdry i ruszyłem w stronę łazienki, gdzie wziąłem szybki prysznic, przebrałem się w wczorajsze ubrania i umyłem zęby, po czym wróciłem do pokoju. Laptop był przysypany stertą książek i zeszytów. Nie zważając na wszystko, wyciągnąłem go i włączyłem.
W czasie, gdy mój kochany system windows się uruchamiał, ja zdążyłem zrobić sobie kanapkę i wypić butelkę zimnej coli, takie tam moje śniadanie.
Usiadłem na łóżku, opierając się plecami o ścianę i położyłem na kolanach komputer, podłączyłem słuchawki do wieży tym samym puszczając "Beautiful Remains - Black veil brides". Oddałem się w ramiona głośnych brzmień.
Ogarnąłem epcia i udało mi się trafić na dziewczynę, którą poznałem poprzedniego dnia.
Miała na imię Natalia, świetnie mi się z nią pisało i przy okazji szybko leciał czas.
Pomyślałem, że warto poznać ją bliżej. Jeszcze ze mną pisała, także co mi szkodziło.
Co do swoich podejrzeń. Była zamknięta w sobie, ale nie dawała po sobie tego poznać, jak większość nastolatków w takim stanie. Wiedziałem, że wszystkiego mi nie powie, przecież byłem obcą osobą, lecz wymieniliśmy się informacjami o sobie..




















