Obudziłem się tuż przed 14. Skutki wczorajszej imprezy były cholernie odczuwalne, czułem, jak świdruje mi głowa. Wypełzałem spod kołdry i spojrzałem po sobie, spałem w ubraniach. Fakt faktem, nic nie pamiętam z minionego wieczoru.
Przy wyjściu z pokoju musiałem uważać, aby na nic nie stanąć. Chwiejnym krokiem zszedłem na dół
-Cześć synku.-rzuciła mama.
-No cześć.-odpowiedziałem od niechcenia.
-Co chcesz na śniadanie?-zapytała.
-Nic, nie jestem głodny.-wymamrotałem.
-Ale musisz, bo..-urwała.
-Ja wiem co musze, jednak przypominam ci, iż jestem dorosły.-wybuchłem.
-To, że masz 18 lat nie czyni cie wielce dorosłym.
Spojrzałem na nią błagalnym wzrokiem, a dało to efekt taki, że zamilkła i przestała mi truć. Z lodówki wyciągnąłem wode i udałem sie z powrotem na góre. Tam ogarnąłem szafe, z której wziąłem czarne rurki i koszulke z pumy, po czym ruszyłem w strone łazienki, gdzie wziąłem szybki prysznic i przemyłem twarz, by się trochę rozbudzić.
Wróciwszy do pokoju, wypiłem wode, a butelkę wyrzuciłem pod biurko, tym samym znajdując laptopa. Włączyłem go, w sumie bez jakiegoś szczególnego celu.
Puściłem sobie "Underoath - When the sun sleeps" i zacząłem szukać swojego telefonu, który znalazł sie pod poduszką. Miałem trzy wiadomości. Były to reklamy z plusa i jeden es od Agaty.. Fuck! Miała dzisiaj do mnie wpaść. "Hej skarbie. : * O której sie widzimy? : *" po dłuższej chwili namysłu odpisałem "Hej. : * Może być po 16? : *". Na odpowiedź nie czekałem długo "Może być. : *" uśmiechnąłem sie sam do siebie, gdyż miałem jeszcze niecałe dwie godziny, by posprzątać w pokoju.. Lecz, od czego ma sie młodszą siostre.
-Młooooda!-zawołałem.
-Czego?-rzuciła stając w progu.
-Wiesz, że cie kocham, prawda siostrzyczko..?-urwałem z ironicznym uśmiechem.
-Nie, nie, nie.. Nie sprzątam.-odpowiedziała wybuchając śmiechem.
-Dam ci dyche..-wymamrotałem.
-Dwie.-szturchnęła mnie.
-Dobra, niech ci będzie, zdzierco.-odpowiedziałem z niezadowoleniem.
*Godzina 15.30*
Agata upomniała się, aby po nią wyjść "A to nowość"-pomyślałem.
-Wychodze!-krzyknąłem.
-O której będziesz?-zapytała mama udająca zatroskaną.
-Za pół godziny.-wymamrotałem.
-No dobrze, pytam tylko.
-To nie pytaj, kurwa..-wyszeptałem sam do siebie.
Wychodząc z domu założyłem słuchawki, tym samym włączając "Adept - Sound the alarm" .
Powolnym krokiem ruszyłem w stronę domu Agaty, gdy nagle zauważyłem..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz