wtorek, 22 stycznia 2013

Rozdział 15.

Komentować. ; *



Mój sen nie trwał długo, gdyż usłyszałem pukanie do drzwi.
Otworzyłem jedno oko i wymacałem gdzieś w spodniach telefon, spojrzałem na wyświetlacz. Była 3.17.
Przekląłem w duchu, po czym z ciężkim bólem serca zsunąłem się z łóżka i wolnym krokiem zszedłem na dół.
W progu stanęła Agata.
-Mogę wejść..?-wyszeptała.
-Tak.-odsunąłem się z przejścia.
Dopiero w pełnym świetle zobaczyłem, jak wygląda. Była smutna, zapłakana i trzęsła się z zimna. 
Przyciągnąłem ją sobie do siebie i mocno przytuliłem. 
-Już cicho.. Jestem tu..-wyszeptałem jej do ucha.
W odpowiedzi mocno się we mnie wtuliła wbijając paznokcie w plecy, delikatnie pocałowałem ją w czoło, poczułem, że ma gorączkę.
-Chodź..-wplotłem palce w jej dłoń i pociągnąłem za sobą do kuchni. 
Zrobiłem jej gorącą herbatę i poszliśmy na górę, otuliłem dziewczynę kocem i wpatrywałem się w nią, jak w obrazek, miałem nadzieje, że może mi powie co się stało.
-Co jest kotek..?-zapytałem mocniej ściskając jej dłonie.
-Nic..-rzuciła.
Wzdychnąłem, nie dowiedziałem się niczego, jednak wiedziałem, że coś ją gryzie.
-Masz temperaturę..-wymamrotałem.
-No i..?-przygryzła wargę. 
-No i to. Zostajesz u mnie.-odpowiedziałem stanowczo.
Popatrzyła na mnie błagalnym wzrokiem, lecz nic nie powiedziała, odłożyła kubek na stolik i ściągnęła bluze, wtedy zauważyłem siniaki na jej ramieniu.. Nie odezwałem się słowem i po prostu udawałem, iż tego nie widze. 
-Zrobisz coś dla mnie..?-uśmiechnęła się smutno.
-Dla ciebie wszystko.-pogłaskałem ją po policzku.
-Bo ten..-urwała.
-Wiem, wiem.-zaśmiałem się.
Podszedłem do szafy i wyciągnąłem czerwoną koszulke tym samym podając ją Agacie. 
Lubiła ją, chyba, jak każdą moją koszulke. 
Założyła ją i położyła się do łóżka. 
-Ale chcę cie obok..-przyciągnęła mnie do siebie.
-Dobrze. Będę przy tobie całą noc.-pocałowałem ją w policzek.
Jej drobne ciało gubiło się, gdzieś w mojej bluzie. Ja sam nie mogłem już zasnąć, w głowię tworzyło mi się kilkaset, czarnych scenariuszy. 
Przypomniało mi się, to co widziałem przed szkołą, nie zrobiła nic złego, rozmawiała z jakiś typem, śmiała się.. 
Dobrze, że się uśmiecha.. Jednak, fakt, iż był z nią ktoś inny mnie dobijał.. Często kłóciliśmy się przez moją zazdrość, ale to dlatego, że ją tak kocham, doskonale o tym wiedziała.. 




4 komentarze: