środa, 9 stycznia 2013

Rozdział 4.

3 komentarze - kolejny rozdział.

Idąc zacząłem się zastanawiać, jak to by było, gdyby..
Z zamyśleń wyrwał mnie, znowu dzwoniący telefon. Z poirytowaniem odebrałem.
-Czego kurwa?!-wykrzyczałem do słuchawki.
-Spokojnie, to tylko ja.-odpowiedziała Kasia.
-Aaa. wybacz..-urwałem.
-Czemu się nie odzywasz?-zapytała.
-Brak czasu, szkoła, dom, problemy.-rzuciłem od niechcenia.
-Jakie problemy?-westchnęła.
-Moje..-ściszyłem głos.
-Chcesz sie wygadać?-spytała, tak jakby wiedziała, że właśnie tego potrzebuje.
-Chcesz..
-To czekam na ciebie.-powiedziała zadowolona po czym się rozłączyła.
Spojrzałem na niebo, a potem na wyświetlacz. Była dokładnie 23.30. Szybszym krokiem ruszyłem pod dom dziewczyny.
Zatrzymałem się przed drzwiami i już rwałem się z zamiarem zapukania, gdy w tym samym czasie Kasia je otworzyła i wciągnęła mnie do środka.
Zrobiła mi gorące kakao i usiedliśmy przy stole.
-Gdzie masz rodziców?-zapytałem unikając jej pytań.
-Wyjechali w delegację. I w sumie to dobrze. Ale nie o tym mieliśmy rozmawiać.-spojrzała na mnie.
-Dobra, dobra..-westchnąłem.
-To mów, co się dzieje?-zapytała popijając kakao.
-Nic.. Ojciec. Przecież znasz go, miały zły dzień..-urwałem.
-Coś..?
-Nie, nie, nic nie zrobił.-przerwałem jej, bo to było jej standardowe pytanie.
Na te słowa nic nie odpowiedziała i mocno mnie przytuliła.
-Może coś obejrzymy?
-Jakieś propozycje?-spytałem zaciekawiony.
Zamyśliła się na chwile.
-Nasz ulubiony!-wykrzyczała.
-"Pokój na czacie"?-uśmiechnąłem się szeroko.
-No pewnie!-zaśmiała się.
Włączyła film, a ja w tym czasie wygodnie rozwaliłem się na kanapie, a dziewczyna obok. Po między nami położyliśmy miskę z chipsami i popcornem.
Nie, żeby to był jakiś straszny horror, czy jakikolwiek horror, prosty thriller dający wiele do myślenia, po obejrzeniu go, przeżywałem każdą sytuacje tam przedstawioną i porównywałem wszystko do swojego życia.
Przed zaśnięciem wstrzymywało mnie tylko zakończenie, choć znałem je na pamięć.
Zauważyłem, iż pani obok zasnęła, zaniosłem ją delikatnie do łóżka, a ja sam z powrotem zszedłem na dół kontynuując oglądanie. Czułem się swobodnie, przyjaźnimy się od dzieciństwa. Była jedyną normalną dziewczyną w szkole.
W końcu zasnąłem.
*Kolejny dzień-rano.*
Obudziłem się z niewyraźnym obrazem przed sobą. Na stole stało już śniadanie, a w kuchni krzątała się Kasia. Usiadłem wygodnie na fotelu i zacząłem jeść, wtem do pokoju weszła dziewczyna.
-Częstuj się.-uśmiechnąłem się szeroko.
-Dziękuje, za pozwolenie.-zaśmiała się.
-A nie ma za co. Czuj się, jak u siebie.-wybuchłem śmiechem.
-Spadaj.-odwzajemniała śmiech.
-Nie, nie, tu mi wygodnie. Dzięki, że pytasz.-powiedziałem rzucając w nią okruszkami chleba.
Wygłupialiśmy się tak jeszcze przez dłuższy czas, aż do momentu, gdy rozległo się pukanie do drzwi..




3 komentarze: